Obiekt sam w sobie jest w porządku, ale jego właściciel to prawdziwy koszmar.
Zostaliśmy wyrzuceni z pokoju po tym, jak właściciel wszedł do środka i odkrył, że klimatyzacja działała w trybie grzania, a w slocie na kartę znajdowała się karta zastępcza (moja karta kredytowa). Zostawiliśmy ją na chwilę, wychodząc na zakupy, by urządzenie mogło dogrzać pokój.
W tym czasie otrzymałem przez WhatsApp obraźliwą wiadomość, a po naszym powrocie właściciel (Danillo) krzyczał, zachowywał się agresywnie i oskarżał nas o narażenie obiektu na pożar. Co ciekawe, nie potrafił wyjaśnić, w jaki sposób karta kredytowa mogłaby różnić się od oryginalnej pod względem funkcjonalnym — oba mają przecież ten sam format i materiał.
Sugerując, że mogliśmy doprowadzić do tragedii, jasno dał do zrozumienia, że nie życzy sobie naszej obecności. Miałem też nieprzyjemne wrażenie, że ktoś przeszukiwał moje rzeczy osobiste.
Na koniec poinformował nas, że nie otrzymamy żadnego zwrotu za pozostałą część pobytu (mieliśmy rezerwację na 2 noce) i zaczął grozić wezwaniem policji. Co ciekawe, ucieszyliśmy się na tę propozycję, bo liczyliśmy, że uda się wyjaśnić sprawę na miejscu.
Niestety, platforma rezerwacyjna również nie jest w stanie pomóc, ponieważ właściciel odmówił zwrotu kosztów.
Zdecydowanie odradzam pobyt w tym miejscu. Brak szacunku dla gości, nieadekwatna reakcja i brak jakiejkolwiek odpowiedzialności ze strony właściciela.